W wielu zawodach ceni się umiejętność oddzielenia pracy od życia osobistego. Dla dentystów jest to szczególnie ważne.

W ogóle lekarze często mają problem ze znajomymi, rodziną, a nawet przypadkowo spotkanymi ludźmi, którzy za wszelką cenę i przy każdej okazji domagają się fachowej porady.

O ile dzieje się to w stosownym czasie, miejscu i wymiarze, to ok. Ale jak tu żyć, kiedy na każdej imprezie, czy przy każdym spotkaniu rodzinnym ludzie ustawiają się do ciebie w kolejce, rozdziawiają paszcze i domagają się profesjonalnej kontroli stanu uzębienia?

Wydawałoby się, że to niby to żaden wysiłek – zerknąć i już. A jednak. Po pierwsze, po wielu godzinach pracy w gabinecie, widok kolejnej jamy ustnej naprawdę nie nastraja radośnie – po prostu, żeby zachować zdrowie psychiczne, dentysta od widoku zębów musi odpocząć. Po drugie, bez odpowiedniego sprzętu (lampa, lusterko itd.), często nie da się z pełną odpowiedzialnością przeprowadzić kontroli.

Zasada jest prosta. Chcesz porady, przyjdź do gabinetu. I już.